Wzajemne porozumienie w Waszyngtonie: niektórzy akcjonariusze nic nie otrzymują!

17 lutego 2021
Category: Więc Jeśli

Przesłane przezWeissRatings.com(Stany Zjednoczone)9 kwietnia 2012 16:14

Wzajemne porozumienie w Waszyngtonie: niektórzy akcjonariusze nic nie otrzymują!

Czy masz jakieś akcje zwykłe w holdingu Washington Mutual, Inc. (WMI), który był właścicielem Washington Mutual Bank (WaMu)? Jej trzyipółletnia sprawa upadłości zakończyła się 7 marca 2012 r. A jeśli jesteś jednym z 60% udziałowców, którzy otrzymają część ugody, masz z czego być zadowolony o. Ale jeśli jesteś jednym z 40% zwykłych akcjonariuszy, którzy nic nie dostaną, możesz się zastanawiać „co się stało?

Washington Mutual Bank został oddany pod zarząd komisaryczny Federal Deposit Insurance Corporation (FDIC) 25 września 2008 roku i natychmiast sprzedany JPMorgan Chase (JPM) za 1,9 miliarda dolarów. Wszelkie udziały w akcjach w banku WaMu zostały unieważnione przez zarząd komisaryczny FDIC. Ale rano po sprzedaży banku WaMu jego macierzysta spółka holdingowa, WMI, złożyła wniosek o ochronę przed upadłością na mocy rozdziału 11 w Delaware.

WMI zakończyło się trzema różnymi akcjami, w tym akcjami zwykłymi, które po wycofaniu z giełdy nowojorskiej nadal były przedmiotem obrotu na tak zwanych „różowych arkuszach pod symbolem WAMUQ.PK.

Na początku tego roku odbył się proces głosowania. Akcjonariusze, którzy głosowali za ugodą, podpisali wymagane oświadczenie i odesłali je w odpowiednim czasie, otrzymają udział w 140-milionowej firmie reasekuracyjnej, która będzie istnieć po upadłości. Według jednego z zaangażowanych prawników właśnie to zrobiło około 60% akcjonariuszy zwykłych. Pozostałe 40% nic nie dostaje.

Łatwo było przegapić

Koperta do głosowania ugodowego WMI nie zawierała żadnych wskazań, że materiał jest wrażliwy na upływ czasu. Więc jeśli nie byłeś naprawdę zaznajomiony z procesem upadłościowym lub nie śledziłeś go na co dzień, być może nie wiedziałeś, że Twój udział miał kluczowe znaczenie dla zachowania Twoich praw.

A jeśli Twoja karta do głosowania nie zostanie przesłana, nie będziesz uczestniczyć w ugodzie.

Poza tym nie byłoby zaskoczeniem, gdybyś założył, że akcjonariusze nic nie uzyskają z ugody. Nie było żadnych wiadomości e-mailowych, które mogłyby cię wskazać. A gdybyś próbował zapytać agentów transferowych, FDIC lub prawników związanych z toczącymi się pozwami zbiorowymi, najprawdopodobniej nie uzyskałeś informacji.

Podsumowując: może nie poświęcałeś tyle uwagi, ile powinieneś, kiedy nadeszła ta koperta.

Co więcej, jeśli otworzyłeś kopertę, znalazłeś spory plik dokumentów prawnych z terminem zwrotu do 28 lutego. Oznacza to, że miałeś nieco ponad miesiąc na przeczytanie lub popatrzenie przez adwokata i podjęcie decyzji i zwróć.

Fałszywe przypuszczenia były łatwe

Być może myślałeś, że istnieją przepisy chroniące interesy akcjonariuszy i wymagające zawarcia takiej samej umowy, jak wszyscy inni akcjonariusze. Cóż, mylisz się.

Być może myślałeś, że masz prawo do jasnego przekazywania informacji o statusie lub przynajmniej do „czerwonej flagi, informującej, że twój udział w procesie głosowania miał kluczowe znaczenie dla utrzymania twojego zainteresowania. W końcu, jeśli nie głosujesz co roku na swojego pełnomocnika, nadal zachowujesz swój udział w kapitale. Tak więc bez wskazówek nie byłoby powodu, aby sądzić, że musisz uczestniczyć w głosowaniu nad układem upadłości, aby zachować swoje prawa.

A może po prostu myślałeś, że to sfinalizowana umowa dla akcjonariuszy, gdy sprawa trafiła do sądu upadłościowego. Ciężka lekcja – teraz wiesz, że to nie koniec, aż do końca.

Albo gdybyś pomyślał, rany, zajęło sądowi trzy lata, zanim doszło do potencjalnej ugody, na pewno będę miał wyraźne powiadomienie i wystarczająco dużo czasu – znowu się pomylisz.

Jeden z zaangażowanych prawników powiedział nam, że akcjonariusze powinni byli śledzić specjalną stronę internetową, oglądać fora dyskusyjne Washington Mutual na Yahoo.com/finance i czytać komunikaty prasowe. Pełnomocnik powiedział, że poprzez te komunikaty i przesyłkę do głosowania 60% akcjonariuszy odpowiedziało na głosowanie. Według niego to dużo, dlatego uważa, że ​​zrobili wszystko tak, jak powinni.

System jest oczywiście uszkodzony!

Ponieważ 40% akcjonariuszy nie bierze udziału w tej akcji, wydaje się całkiem jasne, że poleganie na komunikatach prasowych nie gwarantuje, że informacje dotrą do osób, które muszą je znać. Jest również całkiem jasne, że posiadanie strony internetowej nie udostępnia informacji wszystkim, zwłaszcza tym, którzy są starsi lub mniej znający się na technologii. Oczekiwanie od akcjonariuszy, że znają odpowiednie słowa wyszukiwania w Internecie, właściwą oficjalną stronę internetową lub oczekiwanie, że będą stale śledzić negocjacje upadłościowe, nie może być właściwym sposobem na upewnienie się, że wszyscy akcjonariusze otrzymają uczciwą ofertę – zwłaszcza gdy ich dolary inwestycyjne są zagrożona.

Można by pomyśleć, że Sąd Upadłościowy zapytałby, dlaczego 40% akcjonariuszy nie odzyska nic w zamian za swoją inwestycję, podczas gdy wielu innych to zrobi. W rzeczywistości ugoda sądowa, w której żaden akcjonariusz nie otrzyma ugody, mogłaby być o wiele bardziej sprawiedliwa niż ta, która została zatwierdzona.

Istniał oficjalny komitet kapitałowy, który najwyraźniej odgrywał rolę. A to prowadzi do kilku ważnych pytań:

  • Jak powstał ten komitet i jaka była jego rola?
  • Kto był w komitecie i czy został zatwierdzony przez innych akcjonariuszy lub przez sąd upadłościowy?Czy reprezentowali oni siebie czy interesy wszystkich akcjonariuszy? Jeśli ich rolą było reprezentowanie interesów wszystkich akcjonariuszy, dlaczego zgodzili się na tak krótki czas realizacji procesu głosowania?A kiedy doszło do tego, czy dali znać wszystkim akcjonariuszom, że muszą działać szybko, aby w nim uczestniczyć, czy też utracili prawo do odszkodowania?Niektórzy akcjonariusze nie wiedzieli, że istnieje nawet oficjalny komitet kapitałowy, dopóki nie nadeszło głosowanie z rekomendacją Komitetu, aby akcjonariusze głosowali za ugodą.

    Gdyby decyzja została zatwierdzona przez akcjonariuszy, którzy byli blisko zaangażowani (być może członkowie oficjalnego komitetu kapitałowego), ci ludzie otrzymaliby większy udział w rozliczeniu, gdyby zaangażowanych było mniej akcjonariuszy. To sprawia, że ​​zastanawiamy się, jaki był ich motyw, aby zaakceptować tak krótki termin zatwierdzenia.

    I czyż samo postrzeganie tego możliwego motywu nie wystarczyło, by wymagać kolejnej próby skontaktowania się z pozostałymi akcjonariuszami lub zmiany sposobu, w jaki będą obsługiwane ich interesy? W końcu akcjonariusze często odbierają kilka telefonów, gdy zarząd firmy potrzebuje głosów, aby przyjąć inicjatywę – dlaczego nie mieliby zostać potraktowani w takiej sytuacji w takiej sytuacji?

    Dlaczego nie wszyscy akcjonariusze mogli zawrzeć tę samą umowę? Było tak, gdyby tylko ktoś o nich myślał. Jeśli większość akcjonariuszy zaakceptowała ugodę i zwolnienie, jak to zrobiło około 60%, wszyscy akcjonariusze powinni otrzymać swój udział w uzgodnionym ugodzie, chyba że podjęli określone działania w celu rezygnacji. Akcjonariusze przyjmujący akcje w nowym podmiocie podlegaliby zwolnieniu na zasadach uzgodnionych przez tych, którzy wzięli udział w głosowaniu. Tak to się często robi w przypadku pozwów zbiorowych. Wszyscy ci prawnicy specjalizujący się w obrocie papierami wartościowymi są tego świadomi, więc musisz się zastanawiać, czyim interesom służyło to, nie robiąc tego.

    Rezygnacja z udziału w programie, zamiast wchodzić, oznacza, że ​​każdy, kto zaczynał od kapitału własnego, miałby udział, chyba że wyraźnie wybrałby inaczej. Zamiast tego w takim przypadku skorzystają na tym tylko ci, którzy mają czas i możliwości, aby w sposób ścisły zaangażować się w postępowanie i dotrzymać krótkiego terminu. Reszta udziałowców WMI? Cóż, stracili sprawiedliwy udział w firmie reasekuracyjnej o wartości 140 milionów dolarów – jedynej jednostce WMI, która wyjdzie z bankructwa.

    Co możesz teraz zrobić.

    Prawdopodobnie jest już za późno na dostosowanie ugody WMI tak, aby obejmowała wszystkich zwykłych akcjonariuszy, chociaż bystrzy prawnicy mogą wskoczyć w tarapaty, aby spróbować ich uratować.

    W każdym razie katastrofa WMI jest pozytywnym dowodem na to, że musisz kontrolować swoje inwestycje, a także instytucje finansowe, z którymi masz do czynienia.

    Uwaga:Komentarze są moderowane przez redaktora i podlegają edycji.

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy